|
Wpisany przez Kamil Kowalski
|
|
wtorek, 15 sierpnia 2006 20:04 |
Przeczytano juz: 2048 razy.
Znowu robię sobie zabawę z makaronem spaghetti. Większość towarzystwa gania za jedną jego nitką jak latała. Ale jest wyjątek. Spośród kurczaków jitokko jeden trafił się zupełnie inny i to zarówno pod względem budowy jak i charakteru. Wydaje się mianowicie sporo większy od pozostałych, ma za długie jak na jiitokko skoki. Nie leci, jak ten głupi za makaronem po całym kurniku, tylko staje przy pojemniku i spokojnie wcina jak się patrzy.
|
Gdy się temu przyglądam, przypomina mi się pewien artykuł, w którym wyczytałem ciekawe spostrzeżenia jednego z orntologów na temat słowików. Przeprowadzono bowiem badania genetyczne, z których wynika, że samiczki są zapładniane najczęściej nie przez te samce, które najgłośniej śpiewają. Podczas gdy taki "śpiewak" upaja się swoim głosem, inny, nie śpiewający, samiec robi w tym czasie swoje, czyli bajeruje samiczkę. Skutecznie.
A więc chłopy zamiast prężyć muskuły weźcie się do roboty. Po skuteczności Was poznają...
» Brak komentarzy
Nie ma tu jeszcze komentarzy.
» Wyślij komentarz
|
|
Poprawiony: środa, 02 stycznia 2008 18:48 |