|
Kiedyś na forum Onetu przeczytałem definicję biedy. Bycie biednym to nie jest pusty portfel. Bycie biednym to stan umysłu. Oto moje impresje na ten temat.
Biedny widzi wokóÅ‚ siebie samych wrogów. I ciÄ…gle mu coÅ› nie pasuje. A najbardziej podejrzani sÄ… dla nich ci, co osiÄ…gnÄ™li sukces. Bo na pewno ukradli, przechwycili czyjeÅ› pieniÄ…dze, przewÅ‚aszczyli sobie czyjÅ› pomysÅ‚ lub kogoÅ› wykorzystali. Biedny jest permanentnie nieufny. Bogaty nie narzeka tylko szuka rozwiÄ…zaÅ„ i po prostu dziaÅ‚a. Biedny otacza siÄ™ takimi samymi jak on biednymi. Córka ojca pijaka wybiera sobie bardzo czÄ™sto za męża również pijaka, chociaż wie, jakÄ… gehennÄ™ przeżyÅ‚a jej matka. Bogaty stara siÄ™ otaczać ludźmi pozytywnie myÅ›lÄ…cymi i osiÄ…gajÄ…cymi tak jak on sukces, bo wie, że pozytywne myÅ›lenie uskrzydla, a otaczanie siÄ™ nieudacznikami może tylko – jak mawiaÅ‚a moja babcia – z a d o Å‚ o w a ć czÅ‚owieka. Biedny wszystkiego siÄ™ boi. Kryzysu, ryzyka, nowej pracy. Boi siÄ™ popeÅ‚niać błędy. W wieku trzydziestu lat jest zmÄ™czony życiem i czeka na emeryturÄ™, bo na emeryturze czekajÄ… go przynajmniej „pewne pieniÄ…dze”. Bogaty analizuje, dlaczego popeÅ‚niÅ‚ błędy i na błędach siÄ™ uczy. Biedny biedÄ™ utożsamia z uczciwoÅ›ciÄ…. Dlatego jestem biedny - mówi - bo nie byÅ‚em przy korycie, nie miaÅ‚em ukÅ‚adów, a bogaci sÄ… dlatego bogatymi bo - kontynuuje - wykorzystujÄ… biednych i żerujÄ… na ich ciężkiej pracy. Bogaty wie, że jak jemu bÄ™dzie lepiej, to i biednemu siÄ™ polepszy, chociaż może nie w takim samym stopniu. Bogaty potrafi zasady moralne obowiÄ…zujÄ…ce w życiu prywatnym oddzielić od zasad panujÄ…cych w biznesie.
Biedny zawsze pracuje na czyjÅ› sukces. Bogaty – na swój. Celem biednego jest mozolne wspinanie siÄ™ po szczeblach drabiny, aby zrobić karierÄ™ i zarobić wiÄ™cej pieniÄ™dzy. Bogaty bierze dÅ‚uto do rÄ™ki, buduje sam drabinÄ™, staje siÄ™ jej wÅ‚aÅ›cicielem, Biedny ciÄ…gle, nieustajÄ…co, dzieÅ„ i noc myÅ›li o pieniÄ…dzach. I zawsze ma ich za maÅ‚o. Jak zarabia tysiÄ…c miesiÄ™cznie, to chciaÅ‚by mieć dwa, a jak zarabia dwa, to chciaÅ‚by mieć dziesięć. Bogaty o pieniÄ…dzach nie myÅ›li w ogóle. I dlatego je ma. A jeżeli nawet myÅ›li o nich to jedynie w takim kontekÅ›cie, że potrzebne mu sÄ… do zrealizowania jakiegoÅ› celu. Bogaty nie wie, ile ma pieniÄ™dzy na koncie, bo to dla niego bez znaczenia. Biedny chciaÅ‚by mieć firmÄ™, która jest dużo warta. Bogaty chciaÅ‚by mieć firmÄ™ najlepszÄ…. Biedny stara siÄ™ pokazać, że nie jest biednym i wstydzi siÄ™ swojej biedy. Kupuje tylko markowe samochody i zajeżdża z piskiem opon okna swoich znajomych, bo myÅ›li, że dziÄ™ki temu doprawi swojemu dziesiÄ™ciocentymetrowemu ptakowi pięć centymetrów. Bogaty potrafi zrobić doskonaÅ‚y użytek ze swojego dziesiÄ™ciocentymetrowego ptaka. Å»yje skromnie, zaciska pasa, inwestuje, bo wie, że za kilka lat bÄ™dzie mógÅ‚ sobie pozwolić na dziesięć najnowszych mercedesów, podczas gdy biedny bÄ™dzie nadal jeździÅ‚ swoim starym zÅ‚omem. Biedny kiedy spotka siÄ™ z biednym obwinia za swojÄ… biedÄ™ bogatego i chce, aby tym swoim bogactwem siÄ™ z nim podzieliÅ‚. Biedny, kiedy widzi bogatego mówi mu: ale ci siÄ™ udaÅ‚o. Bogaty, kiedy spotka bogatego komentuje: ale ty masz chÅ‚opie Å‚eb na karku. * * * Od prawie dwudziestu lat prowadzÄ™ razem z żonÄ… doskonale prosperujÄ…cÄ… firmÄ™, którÄ… stworzyliÅ›my od zera, w szczerym polu. Od dwóch dni moja żona odwiedza co znaczniejszych klientów, aby im osobiÅ›cie zÅ‚ożyć życzenia Å›wiÄ…teczne. Jak wiadomo zaczyna pukać do naszych polskich drzwi kryzys. Co robiÄ… biedni? W co drugie zdanie, wplatajÄ… sÅ‚owo „kryzys”. NajczÄ™stszym dla nich rozwiÄ…zaniem sÄ… zwolnienia pracowników, ograniczenia produkcji, targowanie siÄ™ do upadÅ‚ego o cenÄ™. KurczÄ… siÄ™, karlejÄ…, zamykajÄ… w swojej skorupie, samoograniczajÄ…, rozpamiÄ™tujÄ… swoje nieszczęście i upajajÄ… siÄ™ biedÄ…. Bogaci zaczynajÄ… szukać rozwiÄ…zaÅ„, a także już teraz myÅ›lÄ…, ile zarobiÄ…, o ile zwiÄ™kszÄ… zatrudnienie, jak zwiÄ™kszÄ… siÄ™ ich moce produkcyjne, gdy kryzys minie. Niektórzy już dzisiaj zarabiajÄ… na kryzysie. Jak mówiÅ‚ bowiem mÄ…dry Lejzorek Rojszwanc: jeżeli dzisiaj zwalniajÄ…, to znaczy, że jutro bÄ™dÄ… przyjmować. Biedni stajÄ… siÄ™ coraz biedniejsi, a bogaci coraz bardziej bogatymi. Na wÅ‚asne życzenie.
» 2 Komentarze
2"daje do myslenia" z sobota, 20 grudzień 2008 09:55
Ciekawe ale musze powiedziec,że wszystko zalezy od ludzi,od tego ja jesteÅ›my wychowani.Nas w domu jest troje rodzenstwa,wszyscy pracujemy ale rodzice w naszego brata sa wpatrzeni jak w obrazek i co on nie powie to zawsze sa na tak, a jak my mamy jakies plany pomysÅ‚y to zawsze sÅ‚yszymy-i tak z wasza wypÅ‚ata nie dacie rady...owszem nie jest ona duza ale wiecej z maÅ‚ej pensji odkÅ‚adamy niz on z dwukrotnie wiekszej.W pracy to nas uwazaja za bogaczy,fakt nie odmawiamy sobie wiekszoÅ›ci rzeczy i zamiast kupic markowe ciuchy wole kupic 5 taÅ„szych równie Å‚adnych a i tak sie zachwycaja i mówia że mamy peÅ‚ne szafy i skad bierzemy na to pieniadze.Wielu ludziom tez brakuje odwagi na zmiane pracy-podjecie tego kroku dopiero jak zostaja zwolnieni zaczynaja myÅ›leć inaczej.Ja mam nadzieje ze nasz zakÅ‚ad przeczeka ten kryzys(branża motoryzacyjna),byÅ‚o juz duzo zwolnien ale nas to omineÅ
1Komentarz z czwartek, 01 styczeń 2009 13:10
ciekwe czy gdyby nie było biedaków byliby bogaci? rządzi odwieczne prawo , silniejszy zyskuje słabszy traci, dlatego "bogaty" żeruje na biedakach komentaż uważam za zbędny,
» WyÅ›lij komentarz
|